• Nowe posty
  • Posty bez odpowiedzi
  • Kto jest online
  • Online jest 1 użytkownik :: 0 zarejestrowanych, 0 ukrytych i 1 gość (wg danych z ostatnich 5 minut)
  • Najwięcej użytkowników (921) było online 18 lutego 2017, 10:31
  • Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

Tadżykistan

Moderator: majkel

autor: Asia Zdż » 06 listopada 2014, 11:32

Piękny kraj:)
...ale autostopowo bywa różnie. Krótka charakterystyka: da się, ale nieraz trzeba postać czekając albo na auto (góry) albo na kogoś, kto zgodzi się zabrać za darmo. Kierowcy chętnie się zatrzymują ale ok. 80% z nich oczekuje zapłaty, z tego powodu należy zawsze najpierw pogadać z ziomeczkiem za kółkiem żeby nie było kwasów potem :) wyjątkiem są kierowcy ciężarówek, zawsze za free.

Ja wjeżdżałam z Kirgistanu (od Sarytasz na południe) w stronę Murghabu. Już od samej miejscowości ruch samochodowy jest bardzo, bardzo sporadyczny (kilka aut na dzień). Możesz butować kilkadziesiąt km do granicy, złapać stopa lub zapłacić. My przeszliśmy kawałek a potem zabraliśmy się z taksówką. Myślę że czekanie nie ma sensu- moi znajomi utknęli na granicy na parę dni (!). Z wyrobioną wizą szkoda czasu na kiblowanie. Do najbliższego miasta między granicami jest ok 200 km (zgaduję), zaś między samymi budkami granicznymi dwóch państw- ok 50-60 km. Za przejazd granica kirgiska- Murghab zapłaciliśmy ok 60 zł od łebka.

Należy mieć na uwadze, że bardzo słaba jakość dróg i charakter terenu znacznie spowalniają jazdę, Murghab- Chorog to cały dzień jazdy, jakiś odcinek 70 km to 3-4h- trzeba się na to przygotować i przeznaczyć odpowiednio dużo czasu na wyjazd (np w przypadku kończącej się wizy/przepustki do GBAO).

Duszanbe- Murghab- na tej trasie (zwykle przez Kulob) jeżdżą tiry w stronę Chin. Jak chce się jechać do Kirgistanu to trzeba polować na takie, które przywożą węgiel - a zdarzają się sporadycznie. Na szczęście miejscowi jeżdżą na targ do Osz więc można się załapać.

Na terenie Badachszanu jest ciężej łapać niż gdzie indziej. Nieraz ruch uzależniony jest od dnia tygodnia (targ). W grę wchodzi właściwie tylko Pamir Highway i jej odbicie w stronę granicy afgańskiej, czyli do Iszkaszimu i dalej. Mniej więcej w połowie drogi Iszkaszim- Chorog jest milicyjny post, dwukrotnie nas tam wysadzano i mundurowi znajdywali nam auto.

Kilka innych praktycznych uwag:
1) rosyjski :) w chorogu młodzi często mówią po angielsku. Ogółem Tadżycy/ Pamircy to kumaci ludzie :)
2) walutą jest somoni, wymieniać można w bankach lub bodajże we Vrang- w spożywczaku
3) do T. potrzebna jest wiza. My wyrabialiśmy w Biszkeku. Kosztuje 55 usd + 20usd za wydanie tego samego dnia (czekaliśmy ok. 15 min). Dodatkowo bezpłatnie pozwolenie na GBAO, ale należy śledzić czy akurat nic się nie zmieniło- nam wydali tylko na tydzień i musieliśmy je przedłużać w Chorogu. Zależy od widzimisię urzędniczki.
Awatar użytkownika
Asia Zdż
Pojechał/a busem na ASR
 
Posty: 50
Rejestracja: 02 stycznia 2014, 18:24
Lokalizacja: Radom/ Kraków

Wróć do Azja

cron