Czasem spore ryby kryją się jak już zostało napisane przy korzeniach, ale też przy burtach łódek, wtedy można się na taką zaczaić, podstawić pod nią dłonie i wyrzucić kolację wprost na pokład

nie jest też wcale strasznie trudno złapać do ręki, jak się robi to powoli to głuptasy same wpływają w zasadzkę

tylko śliskie są, na początku wypadają.
To już trochę kłusownictwo, ale zostawieni w nocy w rzece siatki rybackiej również czasem się sprawdza.
Oczywiście proszę wyrzucać niewymiarowe, bądźmy uczciwi nawet gdy jesteśmy głodni.